Granice dopuszczalności immisji – kluczowe stanowisko Sądu Najwyższego (I CSK 262/25)
Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 28 maja 2025 r. podtrzymał orzeczenia sądów niższych instancji, odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej rolnika prowadzącego hodowlę trzody chlewnej oraz potwierdził, że właściciel nieruchomości może dochodzić ochrony wynikającej z art. 144 k.c., nawet jeśli sąsiad działa legalnie i posiada wszelkie zezwolenia administracyjne. Sąd uznał także, że skarga kasacyjna nie ujawniała istotnego zagadnienia prawnego ani nie była “oczywiście uzasadniona” – przesłanek wymaganych do przyjęcia skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy.
Okoliczności sprawy i decyzje sądów niższych instancji
Powodowie wskazywali, że od roku 2014 sąsiadująca chlewnia dla około 360 świń emituje uciążliwy zapach, uniemożliwiając im normalne korzystanie z nieruchomości – w tym wypoczynek w ogrodzie czy otwieranie okien. Sąd Okręgowy zobowiązał właściciela hodowli do ograniczenia emisji i zasądził na rzecz każdego z powodów 30 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Apelacja pozwanego została oddalona przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, który uznał, że wartość Ucierpienia długofalowego skutku zakłóceń użytkowania gruntów mieszkalnych leżących w centrum życia powodów uzasadniała przyznanie odszkodowania.
Kluczowe stanowiska Sądu Najwyższego – interpretacja art. 144 k.c.
Sąd Najwyższy potwierdził, że podstawą roszczenia negatoryjnego jest przekroczenie „przeciętnej miary immisji” określanej w art. 144 k.c. W ocenie SN, oznacza to:
- konieczność odniesienia się do stosunków miejscowych, czyli warunków realnych danej lokalizacji i okresu – w tym rodzaju zagospodarowania (np. wieś rolnicza, aglomeracja, teren przemysłowy), czasu trwania i intensywności immisji, pory występowania zakłóceń oraz stopnia akceptowalności społecznej;
- wykluczenie oceny subiektywnych doznań sąsiadów – ocena poziomu uciążliwości musi opierać się na obiektywnych kryteriach środowiskowych, nie na indywidualnej wrażliwości osób poszkodowanych;
- możliwość dochodzenia roszczeń baza na art. 144 k.c. nawet gdy działalność jest legalna
i administracyjnie dopuszczona, o ile przekracza przeciętną miarę akceptowalnych zakłóceń.
W związku z powyższym Sąd Najwyższy stwierdził, że skarga kasacyjna nie uzasadniała przyjęcia przez SN, ponieważ nie zawierała nowych zagadnień prawnych ani oczywistej zasadności – co wykluczało przyjęcie do rozpoznania na podstawie art. 3989 § 1 pkt 1 i 4 k.p.c.
W wyniku orzeczenia Sądu Najwyższego:
- właściciele nieruchomości mają realne prawo dochodzenia ochrony cywilnej (roszczenie negatoryjne, zadośćuczynienie) nawet wobec sąsiada prowadzącego działalność zgodną z prawem,
- kluczowe znaczenie mają dowody dotyczące skali i charakteru uciążliwości odorowej oraz jej wpływu na komfort korzystania z sąsiedniej nieruchomości,
- ocena “przeciętnej miary” musi być oparta na analizie obiektywnej rzeczywistych warunków lokalnych, a nie percepcji sąsiadów,
- inwestorzy i rolnicy prowadzący działalność mogą być pociągnięci do odpowiedzialności cywilnej niezależnie od administracyjnej zgodności działalności z planem zagospodarowania i zezwoleniami.
Znaczenie orzeczenia dla równowagi między prawem własności a interesem społecznym
Postanowienie Sądu Najwyższego wpisuje się w utrwaloną linię orzeczniczą dotyczącą równoważenia prawa własności z obowiązkiem poszanowania praw sąsiadów. SN jednoznacznie potwierdził, że nawet działalność prowadzona zgodnie z prawem administracyjnym nie wyłącza odpowiedzialności cywilnoprawnej w przypadku przekroczenia dopuszczalnej miary uciążliwości. Właściciele nieruchomości – niezależnie od tego, czy ich działki znajdują się na terenach wiejskich, rolniczych czy przemysłowych – mogą domagać się skutecznej ochrony, jeśli ich prawo do spokojnego korzystania z nieruchomości zostaje naruszone w sposób obiektywnie nadmierny. Orzeczenie podkreśla znaczenie art. 144 k.c. jako autonomicznej podstawy ochrony prawnej, niezależnej od zezwoleń administracyjnych, i przypomina, że „stosunki miejscowe” nie są pojęciem sztywnym, lecz wymagają każdorazowego dostosowania do realiów społecznych, gospodarczych i kulturowych danego miejsca.